Jednym z czynników dzięki któremu robimy progres w sporcie jest… Zróżnicowanie! Mam tu na myśli zarówno kwestie diety jak i samego treningu motorycznego. 

Co mam konkretnie na myśli?
Zacznijmy od diety. Tutaj ważne by nie wpaść w rutynę pod tytułem „jajecznica na każde śniadanie, a później 4x dziennie kurczak, ryż i porcja warzyw”.

Po pierwsze jest to pozbawienie organizmu innych mikroelementów które zawierają rozmaite produkty dostępne na rynku, po drugie jedzenie tego samego w dużych ilościach (a jak wiadomo trenując dużo musimy jeść dużo) będzie przyprawiało o wymioty. 
Skoro przejadamy dużo kalorii, to musi te jedzenie być smaczne a nie doprowadzać nas do sytuacji gdzie każdy kolejny kęs popijamy wodą. 
Po trzecie i najważniejsze jedzenie ciągle tego samego pożywienia, często powoduję powstawanie nietolerancji pokarmowych. Szczególnie ma się to w przypadku sportowców gdzie bariera jelitowa jest mocno nadwyrężoną ciężkimi treningami, i są na to dużo mocniej narażeni. 

Miałem wielu podopiecznych którzy mieli cholerne problemy skórne z uwagi na nietolerancje pokarmowe, a przecież jedli produkty spożywcze które potencjalnie uchodzą za najzdrowsze. Dlaczego? Ponieważ jedli CIĄGLE TO SAMO, nie dbając przy tym o stan mikroflory jelitowej. 

Moja rada:
– Używaj produktów sezonowych jak tylko się da- nie jedz tylko bananów i jabłek- zjedz wiśnie, borówki, arbuz, truskawki, borówki, wszelkie owoce i warzywa które są w obecnym okresie świeże i są dobrej jakości

-Próbuj nowych rzeczy, nie ograniczaj się tylko do piersi z kurczaka- spróbuj ryb, podrobów (są tanie i zdrowe), czerwonego mięsa. Różnych źródeł węglowodanów- komosy ryżowej, batatów, makaronu ryżowego. Rozmaitych źródeł tłuszczy który zawierają nie tylko omega 3 i omega 9 ale również tłuszcze nasycone. 
– Próbuj nowych sposób przygotowania posiłków

Tak samo ma się to w kwestii przygotowania motorycznego

-Zmieniaj odmiany danego ruchu. Zamiast przysiadów ze sztangą na plecach, spróbuj przysiadu ze sztangą z przodu- zaangażuj zupełnie inaczej mięśnie i dasz kolejne wyzwanie swojemu ciału

– Zmieniaj plan treningowy co 5-6 tygodni, zakładając kolejne progresję. Nie możesz wpaść w rutynę i ciągle wykonywać tych samych ćwiczeń z tym samym obciążeniem. Robiąc to samo przez jakiś czas Twoje ciało zacznie się przyzwyczajać – czy to będzie pora wstawanie z łóżka, jedzenia śniadania czy ilość i rodzaj ćwiczeń na treningu. Adaptacja to podstawowa funkcja naszego organizmu – niekiedy rozumiana źle przez piłkarzy, którzy chcą wznieść się na wyżyny swoich możliwości 
Najpierw trzeba przyzwyczaić ciało do jakiegoś działania by móc wyciągnąć z tego korzyści. Czyli musimy zmieniać plan, ale z drugiej strony też dać czas zadziałać obranym metodom. 

– Próbuj nowych form ruchu z innych dyscyplin. Uwielbiam wprowadzać do treningu motorycznego piłkarzy, trening sprinterski który jest doskonałym narzędziem do wzmocnienia kluczowych cech na boisku. 
Możemy wykorzystać elementy dwuboju, czy trójboju gdyż to również będą pomocne nardzędzia. Nie dla każdego, bo dochodzi jeszcze element wytrenowania danej osoby, ale powinniśmy mieć na uwadzę by mieć cały czas otwarty umysł na nowe metody.

– Zmieniaj metody intensyfikacji wysiłku (raz wolniej, raz szybciej, raz z pauzą, raz bez itp)

– Zmieniaj układ ćwiczeń w trakcie jednostki treningowej jak i planowania całego tygodnia treningowego. Dla jednych osób lepiej zacząć od pracy dynamicznej i szybkiej drugie osoby lepiej reagują na cięższe ćwiczenia w pierwszej kolejności a następnie pracę dynamiczną. 

Testuj, doświadczaj i poznawaj swoje ciało!

Następnie dorzuć do tego wszystkiego systematyczność działania. 
Dzięki niej jesteście w stanie wprowadzić stałe i konkretne zmiany 

O autorze