Gdy myślę o ostatnich trzydziestu latach, wiem, że ponad dwadzieścia sześć z nich zmarnowałem. Gdybym zadał sobie pytanie, czy chciałbym, żeby tak one wyglądały, bez zastanowienia odpowiedziałbym: Nie!

Za dużo czasu poświęciłem na zabawę, a za mało na realizację marzeń. Zbyt długo przesiadywałem przed komputerem, zamiast rozwijać swoje horyzonty i ucząc się. Wydawałem pieniądze na głupoty, zamiast zwiedzać świat. Trwoniłem czas na spotkaniach z ludźmi o złej energii, zamiast poszukiwać mądrzejszych ode mnie. Żyłem jak robot. Bez refleksji i zastanowienia pozwalałem sobie, by taki stan rzeczy trwał, trwał i trwał. Nie żyłem w pełni świadomie, pozwalałem sobie na bylejakość. Zachowywałem się tak, jakbym był skazany na nieśmiertelność.

Jednak cztery lata temu dużo się zmieniło. Pierwszy raz w życiu zadałem sobie pytania: kim chciałbym być? Jak chciałbym zostać zapamiętany? Jaki jest cel mojego życia? Cieszę się, że nie zamiotłem tego problemu pod dywan. Jestem z siebie niezmiernie dumny, że pomimo przeciwności losu poszedłem za marzeniami. Przez ostatnie czterdzieści osiem miesięcy osiągnąłem więcej niż przez całe wcześniejsze życie. Jak to się stało? Po prostu zdecydowałem, kim chciałbym być i co osiągnąć.

Z początku moje marzenia były nieśmiałe. Stanie się trenerem mentalnym, tenisa i motoryki to bułka z masłem. Dość szybko zrozumiałem, że chciałbym czegoś więcej od życia, dlatego zacząłem stawiać sobie coraz odważniejsze cele. Wszedłem w rolę trenera zawodnika na poziomie turniejów Wielkiego Szlema, wykładowcy na uczelni wyższej, redaktora w magazynie oraz autora książek, wśród których tytuł pierwszej nie jest przypadkowy…

„Niemożliwe. Pokonaj ego. Żyj bez granic” to czysta teoria idealnego życia. Wolnego od strachu, opinii innych ludzi i ego. Idealny świat, w którym relacje w związku są idealne, jesteśmy szczęśliwi bez konkretnego powodu, zamieniamy marzenia w cele i realizujemy je z pełną premedytacją. To świat, w który wierzyłem tak mocno, że nikt, ani nic nie było w stanie mnie powstrzymać, by go zbudować.

Z początku, gdy nie miałem jeszcze żadnych dokonań, inni ze mnie kpili: Dawid książkę napisał, hahaha… Śmiali się, drwili, a wszystko oczywiście za plecami. Jednak po napisaniu „Niemożliwego” już doskonale wiedziałem, że musi być coś więcej niż zwykłe życie. Czułem, że stać mnie na dużo więcej. Chciałem stworzyć coś tak wielkiego, jak to tylko możliwe. Z silnego pragnienia rozwalenia systemu zrodziło się FTC, oraz kolejne pięć książek.

Do dziś sprzedałem ponad kilkadziesiąt tysięcy książek w całej Polsce i na świecie, stworzyłem markę, której w ostanim roku zaufało ponad czterystu piłkarzy, przygotowuję ich wszystkich motorycznie i mentalnie pod marką Obsesji doskonałości, szykuję się również do otwarcia szkoły, a ponadto buduję osiedle ponad pięćdziesięciu domów.  Osiągnąłem niesamowity sukces już przed trzydziestką.

Jak tego dokonałem? Przestałem słuchać opinii innych ludzi. Zacząłem robić to, co podpowiadały mi serce i intuicja. Przez całe miesiące pracowałem po dwadzieścia godzin na dobę. Robiłem rzeczy, których innym nie chce się robić, aby przeżyć resztę życia tak, jak inni nie potrafią. Wszyscy widzą sukces, nowe samochody, nowe projekty i uśmiech na twarzy. Ale większość ludzi nie potrafi sobie wyobrazić, co kryje się za tymi wszystkimi dokonaniami. Nie potrafią tego pojąć, bo nigdy sami ciężko nie pracowali.

Współpraca z wielkimi ludźmi to sztuka, której właśnie się uczę. Zrozumiałem, że w pojedynkę możemy zrobić rzeczy wielkie, jednak gdy kilka osób patrzy w tym samym kierunku, można osiągać rzeczy niemożliwe. Z tego miejsca chciałbym oficjalnie podziękować moim współpracownikom, współtwórcom i przyjaciołom, a należą do nich Jacob Haze, Szymon Nawrat, Łukasz Ociepka, Patryk Seppelt-Gorajewski oraz Antoni Mielecki. Panowie, to dzięki Wam wszystkie projekty wyglądają niesamowicie i są tak dopracowane. Kocham Was! W pojedynkę jesteśmy mocni, lecz razem jesteśmy nie do zatrzymania.

Dziś oficjalnie przechodzę na emeryturę. A czym jest emerytura? To możliwość robienia tylko tych rzeczy, które się lubi i kocha. Koniec z marnotrawieniem czasu. Koniec z bezmyślnym spędzaniem życia. Koniec ze strachem przed odważnymi decyzjami. Każdy koniec oznacza również początek nowego…

Dzisiaj również otrzymałem największą ilość życzeń urodzinowych. Standardem było Czego mogę Ci życzyć, skoro wszystko już masz? Tak jakby nikt nie rozumiał, ile wytrwałości, samodyscypliny i samokontroli potrzeba, aby przedzierać się przez problemy i przez negatywnych ludzi. Jednak kilka życzeń mocno zapadło mi w pamięć i to głównie od osób mi najbliższych, znających mnie najlepiej, składających je od serca. Życzę Ci, żebyś pewnego dnia osiągnął taki poziom, aby zadzwonił do Ciebie Elon Musk z prośbą: Dawid, naucz mnie marzyć… Tych, którzy nie wiedzą, kim jest Elon, informuję, że to facet, który planuje kolonizację Marsa. A jeśli on coś mówi, to z pewnością nie są żarty.

A tak poważnie, to czego sam sobie życzę? Dziś, w dniu moich urodzin pragnę, aby moje życie stało się arcydziełem. Marzy mi się, żeby każdy jego aspekt był doskonały. Chcę otworzyć szkołę Obsesji doskonałości, pomagać wznosić się na wyżyny wyczynu sportowego moim podopiecznym, wydawać książki na całym świecie, sprawić, aby marki FTC i Obsesja doskonałości były rozpoznawalne na wszystkich kontynentach. Pragnę częściej podróżować, robić więcej spontanicznych rzeczy i wypadów, spotykać wspaniałych ludzi i móc zaliczać się do grona ich przyjaciół. Pomóc tak wielu osobom zmienić życie na lepsze jak to tylko możliwe, aby pozostawić wyraźny ślad po swojej wizycie na tym świecie.

Podsumowując moje trzydzieści lat doświadczenia, dam Ci kilka  cennych wskazówek:

1. Nigdy nie słuchaj opinii negatywnie nastawionych ludzi, zawsze idź za głosem serca.

2. Każdą wolną chwilę poświęć na naukę, aby z łatwością osiągać to, na co inni ciężko pracowali.

3. Pokonuj strefy komfortu. Wybitność jest tam, gdzie innym się nie chce. Pracuj ciężko dziś, aby jutro było Ci lekko.

4. Miej wielkie marzenia, celuj w gwiazdy. Bądź odważny i puść wodze wyobraźni. Zamieniaj marzenia na cele i realizuj je z premedytacją.

5. Otaczaj się tylko wartościowymi ludźmi, sam możesz wiele, lecz w grupie niesamowitych ludzi nie ma rzeczy niemożliwych.

6. Z żelazną konsekwencją realizuj marzenia – lub pozwól sobie być szczęśliwym tu i teraz bez żadnego konkretnego powodu: albo – albo.

7. Naucz się kontrolować myśli i emocje, to dwie najważniejsze umiejętności prowadzące do szczęśliwego życia i ogromnych osiągnięć.

8. Bierz przykład z ludzi sukcesu, studiuj ich historie, filmy dokumentalne i wywiady.

9. Zaryzykuj życie w imię marzeń.

10. Jeżeli chcesz osiągnąć coś wyjątkowego, musisz być nienormalny, inny od wszystkich. Pracować, gdy innym się nie chce. Robić rzeczy inaczej niż wszyscy. Działać wtedy, gdy inni się boją. Musisz mieć obsesję na punkcie doskonałości.

Fragment książki „Wybitność to kwestia wyboru”
Książka do nabycia na stronie www.obsesjadoskonalosci.com

O autorze

Dawid Piątkowski

Twórca Football Training Center. Ekspert przygotowania motorycznego oraz trener mentalny sportowców. Autor książek Obsesja doskonałości oraz Niemożliwe. Jako trener współpracuje z Olimpijczykami, reprezentantami Polski, zawodnikami Ekstraklasy w piłce nożnej, Plus Ligi w piłce siatkowej, piłce ręcznej, hokeja na lodzie oraz tenisistami klasy światowej biorących udział w turniejach wielkiego szlema jak Roland Garros czy Wimbledon oraz rozgrywkach ATP World Tour. Wychowanek śp. dr. Jerzego Wielkoszyńskiego. Pod okiem Doktora, rozwijał się u boku trenerów kadry narodowej w piłce nożnej oraz wybitnych Polskich piłkarzy jak Andrzej Niedzielan czy Kuba Błaszczykowski.